SH-PL
gaydeductions:

seasonsofjohnlock and I found this.
Poland is officially SHERLOCKED

bardzo dobrze :>

gaydeductions:

seasonsofjohnlock and I found this.
Poland is officially SHERLOCKED

bardzo dobrze :>

lemonison:

święconkalock (∪ ◡ ∪)


pani admin pozdrawia i życzy wszystkim obserwatorom wesołego jajka :3

lemonison:

święconkalock (∪ ◡ ∪)

pani admin pozdrawia i życzy wszystkim obserwatorom wesołego jajka :3

Dzięki tym Sherlockowym wpisem do gazety odzyskałam wiarę w ludzi. Dzięki Ci, Szczepanie.

Wpisy do metra nie moje. Ja tu tylko rebloguję. Jak spotkam Żebrowskiego, to podziękowania przekażę. ;)

czukapabra:

To już jest koniec? Dopiero początek? [*] 

ale w takim razie, czy to znaczy, że wcześniej publikowali tylko swoich faworytów? :T

Super blog, uśmiałam się z wiadomości z metra :) Pozdrawiam. Można jakoś dołączyć do grupy na fejsie czy nie ? :)

Dzięki! :D Ktokolwiek stoi za tymi ogłoszeniami zaskarbił sobie moją dozgonną wdzięczność. <3

Do grupy fejsowej dołączyć może każdy. Zamknięta jest tylko z nazwy :)

piekary221b:

- Na biurku leży kartka z numerem. Podyktuję ci smsa - powiedział odwrócony twarzą do kanapy Szczepan.
 - Przyleciałem tu z drugiego końca Poznania, żeby wysyłać za ciebie smski? - Jan sapnął niebezpiecznie.
- Tak, numer na biurku. Pisz tak: “Co się stało na Ogrodach? Chyba urwał mi się film. 27 Grudnia 17/19, do zoba.”
(Jan pisze)
- Kiedy urwał ci się film?
- Co…? Mi nie! Pisz waść, czasu nie trać. Już?
- Moment!
- … już?
- Moment!
- “27 Grudnia 17/19, do zoba”, masz?
- … do zoba? Podajesz się za licealistę? - parsknął Jan, zapominając przy tym o wcześniejszej irytacji.
Dwie godziny później: Jan i Szczepan nadal siedzą przy oknie pod umówionym adresem i smętnie przeżuwają kolejne cheeseburgery.
- Dlaczego się nie stawił? - zagaił nieśmiało Jan między kęsami papierowej bułki.
- Cholera wie. Może zrozumiał: "do zobaczenia 27 grudnia o 17.19".
- - -
kontekst  +  niezastąpiony transkrypt

piekary221b:

- Na biurku leży kartka z numerem. Podyktuję ci smsa - powiedział odwrócony twarzą do kanapy Szczepan.

 - Przyleciałem tu z drugiego końca Poznania, żeby wysyłać za ciebie smski? - Jan sapnął niebezpiecznie.

- Tak, numer na biurku. Pisz tak: “Co się stało na Ogrodach? Chyba urwał mi się film. 27 Grudnia 17/19, do zoba.”

(Jan pisze)

- Kiedy urwał ci się film?

- Co…? Mi nie! Pisz waść, czasu nie trać. Już?

- Moment!

- … już?

Moment!

- “27 Grudnia 17/19, do zoba”, masz?

- … do zoba? Podajesz się za licealistę? - parsknął Jan, zapominając przy tym o wcześniejszej irytacji.

Dwie godziny później: Jan i Szczepan nadal siedzą przy oknie pod umówionym adresem i smętnie przeżuwają kolejne cheeseburgery.

- Dlaczego się nie stawił? - zagaił nieśmiało Jan między kęsami papierowej bułki.

- Cholera wie. Może zrozumiał: "do zobaczenia 27 grudnia o 17.19".

- - -

kontekst  +  niezastąpiony transkrypt

Hej :) Myślałam, że nie ma żadnej grupy fanów Sherlocka z Polski. miło się przekonać, że się myliłam. Świetny blog, bardzo mi się podoba.

Dziękuję! :3

image

Fandom, zdaje się, odbija na wiosnę :> Chociaż grupa na fejsie spamuje prężnie przez cały rok, więc nie wiem.

piekary221b:

Wersja zaSzczepiona (zachęta: kafelek 2048 to Szczepson)

kaylanorail:

W dzisiejszym Metrze podwójna dawka szczepanowych wrażeń.

kaylanorail:

W dzisiejszym Metrze podwójna dawka szczepanowych wrażeń.